Zawsze poszukujący ponadczasowej muzyki
Od czasu niewielkiego przełomu w postaci albumów 1972 i Nashville na początku nowego wieku, Josh Rouse wydał serię uznanych albumów i EP-ek. Teraz ukazał się jego nowy album, zatytułowany po prostu Josh Rouse and the Long Vacations, nagrany w hiszpańskiej Walencji. Oczywiście musimy wiedzieć, czy koczownik czuje, że ma muzyczny dom:
„Tak naprawdę to nie. Piosenka jest domem, ale stylistycznie może przybierać różne formy. Zawsze staram się tworzyć muzykę tak ponadczasową, jak to tylko możliwe”.
Lazy Days
Rouse początkowo inspirował się takimi zespołami, jak The Smiths i The Cure. Jednak jego muzyka i głos również przypominają autorów piosenek, takich jak Paul Simon. Na nowym albumie, ulubiony utwór Josha ma nawet podobieństwo do wczesnego brytyjskiego widowiska w stylu music hall oraz The Kinks, parodystycznego brzmienia: